Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 501 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


weasleyowie

sobota, 12 kwietnia 2008 12:07
Serdecznie witam czarownice i czarodziejów w nowej rubryce naszej sławnej, magicznej gazety. Będziemy tu przedstawiać słynne czarodziejskie rodziny. Mamy nadzieję, że spodobają się Państwu nasze liczne artykuły.
Dziś jestem umówiona z rodziną Weasleyów na śniadanie. Zabieram kilka pergaminów i samopiszące pióro i... w drogę ;).
Teleportowałam się do wioski Ottery St Catchpole, skąd niedaleko do domostwa. Idąc polną ścieżką zauważyłam zdziwione miny mugoli na mój widok. Zatrzymałam się i wyjęłam lusterko, by móc sprawdzić, czy jestem brudna. Uff.. czysta. Uśmiechając się po kilku minutach doszłam do domu Weasleyów. Widok nie był najlepszy. ''Nora'', bo taki wisiał szyld, prezentowała się żałośnie. Dom wyglądał jakby kiedyś był dużym kamiennym chlewem, do którego tu i tam dobudowano dodatkowe pomieszczenia, aż urósł na kilka pięter i tak się przechylił, że przed zawaleniem musiały go chyba bronić czary. Zapukałam do drzwi wejściowych.
Otworzył mi chudy mężczyzna zaczynający łysieć, ale resztka włosów, jaka mu jeszcze pozostała, była ruda. Miał na sobie długą, zniszczoną szatę w odcieniu bladej zieleni. Uśmiechnął się do mnie i gestem zaprosił do środka. Gdy tylko przekroczyłam próg mieszkania poczułam błogie ciepło i zapach pieczonego ciasta.
- Molly, pani z Proroka Codziennego przyszła - zawołał pan Weasley.
- Już idę, już idę- zawołała pani Weasley, zdejmując pospiesznie rękawiczki.
- Dzień dobry - powiedziałam- Jestem Claire Lethal, redaktorka Proroka Codziennego...-zaczęłam się przedstawiać, ale pulchna kobieta nie dała mi dojść do słowa i ze zniecierpliwieniem wskazała mi miejsce przy stole, gdzie siedziały już dzieci.
Rozejrzałam się wokoło. Niedaleko stała kuchenka, piecyk i regał z kucharskimi książkami.
- Czy mogłabym zadać Panu kilka pytań? - zapytałam.
- Ależ oczywiście, nie ma problemu i proszę się do mnie zwracać po imieniu.
- Dobrze. Arturze, ma Pan wspaniałą żonę i siedmioro dzieci. Słyszałam, że pracujesz w Ministerstwie Magii na nowym stanowisku. Czym się tam zajmujesz?
- Wcześniej pracowałem w Biurze Niewłaściwego Użycia Produktów Mugoli, a teraz jestem szefem Biura Wykrywania i Konfiskaty Fałszywych Zaklęć Obronnych i Środków Ochrony Osobistej.
- Gratuluję awansu. Na pewno Twoja rodzina Cię wspiera...
- O taak. Mam ogromne wsparcie żony, która pomaga mi w ciężkich sytuacjach. Kocham ją za to, że jest i otacza nas swoją opieką. A nasze liczne potomstwo sprawia, że mamy dla kogo żyć.
- To piękne. Podobno należysz do stowarzyszenia, które założył sam dyrektor Hogwartu, Albus Dumbledore - Zakonu Feniksa. Czy do prawda?
Artur Weasley spoważniał, spojrzał znacząco na żonę i chrząknął.
- Odmawiam udzielenia informacji na ten temat.
To był dla mnie sygnał, że należy do Zakonu ;). Zanotowałam to sobie i zadawałam dalej pytania:
- Skoro jesteśmy przy Albusie Dumbledorze: Jak go wspominasz? Co powiedziałbyś Severusowi Snape'owi, gdyby później przeczytał ten artykuł?
Pan Weasley odpowiedział chłodnym tonem:
- Albus Dumbledore był przyjacielem naszej rodziny. Pomagał nam w wielu sytuacjach, obdarzył zaufaniem. Co do Snape'a... nie będę o tym mówił.
- Dziękuję Ci, Arturze za rozmowę
Po chwili, piłam kakao i jadłam słodycze przygotowane przez Molly Weasley, żonę Artura Weasleya. Podeszłam do kuchni, gdzie kobieta dekorowała ciasto i zapytałam:
- Czy mogę Ci zadać parę pytań?
- Oczywiśnie, kochaneczko.
- Ile czasu spędziłaś z Arturem, zanim go poślubiłaś ?
- Wiesz, Claire, czasy, w których wzięliśmy ślub były niespokojne. Ludzie żyli w strachu. Znaliśmy się zaledwie parę miesięcy i już wiedzieliśmy, że będziemy razem aż do śmierci.
- Co sądzisz o Magicznych Dowcipach Weasley'ów?
- Na początku sceptycznie podchodziłam do ich 'wybryków'. Potem, gdy zaczęli naprawdę zarabiać, zorientowałam się, że to dobry interes i jestem z nich dumna.
- Opowie mi pani o swoich dzieciach?
- Co masz na myśli?
- Czym się interesują?
- Zacznę od Billa, najstarszego z siedmiorga Weasleyów. Zawsze pociągała go magia. Obecnie pracuje w Egipcie. Był prefektem w Hogwarcie.
Molly pokazuje mi zdjęcie Billa. Miał długie włosy, z ucha zwisał mu kolczyk i był ubrany jak na koncert rockowy.
- Charlie również ukończył Hogwart. Obecnie pracuje w Rumunii, badając życie smoków. W Hogwarcie był kapitanem Quidditcha. Od zawsze interesował się zwierzętami.
- Ekstremalny chłopak. - wtrąciłam.
- Percy... złoty chłopak. Pracuje w Ministerstwie Magii u boku ministra. W Hogwarcie był prymusem i prefektem naczelnym. Proszę, to jego zdjęcie:

- Ronuś...
Nagle słyszę głos chłopca:
- Mamo! Nie nazywaj mnie tak!
- Dobrze, już dobrze. Ron jest prefektem Gryffindoru i przyjacielem Harry'ego Pottera. Towarzyszył mu w wielu przygodach. To niesforny, ale dobry chłopak.
- Ron, mogę Ci zrobić zdjęcie? Trafi do artykułu...
- Jeśli musisz... - powiedział Ron i wzruszył ramionami.
A oto i on:
.
- I.. nasza córka, Ginny. Jest o rok młodsza od Ronusia. Proszę, to jej zdjęcie:

-Dziękuję Państwu za wywiad. Artykuł ukaże się już niedługo, bo w poniedziałkowym numerze. Życzę miłego dnia!
Zabrałam ze sobą kawałek ciasta i teleportowałam się do redakcji.
Pomyślałam: W następnym numerze odwiedzimy państwa Malfoy'ów.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

narcyza

niedziela, 06 kwietnia 2008 15:11
Narcyza Malfoy, ur. 1955 r.


Rysunek Narcyzy Malfoy

Najpierw coś pochodzeniu i rodzinie. Narcyza Malfoy jest z rodu Blacków. Jej rodzice to Cygnus i Druella Black (z domu Rosier). Ma dwie siostry: Bellatriks Lestrange (która ożeniła się z Rudolfusem Lestrange) i Andromedę Tonks (która ożeniła się z Teddym Tonks). Narcyza jest ciocią Nimfadory Tonks (córka Andromedy Tonks) i kuzynką Syriusza Blacka.
UWAGA: Poniższy fragment zawiera Spoiler!
Rodzice wydali ją za mąż za Lucjusza Malfoy'a (śmierciożerca, tak samo jak i Narcyza). Urodził im się synek, którego nazwali Draco.
W latach szkoły Narcyza jeździła do Hogwartu, gdzie trafiła do Slytherinu tak jak większość rodziny (oprócz Syriusza).
Jest czarodziejem 'czystej' krwi.
Teraz trochę o wyglądzie: Narcyza jest wysoką i szczupłą blondynką o niebieskich oczach. Można by powiedzieć, że jest piękna, jednak w 'Harry Potter i Czara Ognia' czytamy o jej złośliwej minie, która ją krótko mówiąc szpeci.

UWAGA: Poniższy fragment zawiera Spoiler!


Nie wiadomo jeszcze kto zagra Narcyzę Malfoy w ekranizacji Pottera, krążą jednak plotki, że będzie to Naomi Watts.

Źródło: trochę pomagała mi Wikipedia, ale nie wiele, resztę wiem z książek
Zdjęcie: Google
Podziel się
oceń
0
1

komentarze (6) | dodaj komentarz

luciusz

niedziela, 06 kwietnia 2008 15:09
Lucjusz Malfoy- urodzony najprawdopodobniej w 1954r. Czarodziej czystej krwi. Ojciec Dracona Malfoya, mąż Narcyzy Malfoy (z domu Black), syn Abraxasa Malfoya. W młodości uczęszczał do Hogwartu, był w Slytherinie. Śmierciożerca. Pracował w Ministerstwie Magii na wysokim stanowisku.



Miał szare, zimne oczy i długie jasnoblond włosy. Najczęściej chodził w długim czarnym płaszczu. Mieszkał w przepięknym dworku w Wiltshire.

Gardził mugolami i czarodziejami półkrwi. Uważał się za lepszych od innych. Był bogaty, potrafił podporządkować sobie ludzi, którzy powszechnie "coś znaczą". Fascynowała go czarna magia. Przez wiele lat był jednym z najbardziej oddanych i docenianych śmierciożerców z armii Voldemorta. Pomimo swego złego charakteru, podłości i uwielbienia dla czarnej magii, kochał swoją żonę i syna. Nie chciał, aby coś im się kiedykolwiek stało.

Uwierzył w klęskę i zniknięcie Voldemorta. Nie próbował go odnaleźć. Robił wszystko, aby nie zamknęli go do Azkabanu. Zaczął żyć normalnie, porzucił dawne życie, jednak nadal fascynowała go czarna magia. Miał pod salonem skrytkę, w której przechowywał i ukrywał czarnomagiczne przedmioty.

Nie znosił Artura Weasleya i jego rodziny. Uważał ich za zdrajców krwi. Gardził nimi. Pewnego dnia postanowił "ukarać" Artura, zemścić się. Podrzucił jego jedynej córce, Ginny, pamiętnik Toma Marvolo Riddle'a, który Czarny Pan niegdyś dał mu do przechowania. Nie wiedział, iż ów przedmiot jest horkruksem. Był świadomy jedynie tego, że dzięki temu Komnata Tajemnic może zostać otwarta. Sądził, iż w ten sposób zdyskredytuje znajomego z pracy. Jego plan nie do końca się powiódł. Ani Weasley, ani jego córka nie zostali ukarani. Jego udział w tym przedsięwzięciu został odkryty. Przez przypadek, z drobną pomocą Harrego, uwolnił wtedy ze służby swojego skrzata domowego, Zgredka.

Brał udział w zamieszkach podczas Mistrzostw Świata w Quidditchu. "Bawił się" mugolami i lewitował ich w powietrze. Gdy Voldemort odzyskał moc jako jeden z pierwszych stanął u jego boku. Ucieszył się na jego widok. Był "dwulicowym agentem". W pracy był czarodziejem niezwiązanym z czarną magią, poza nią był mordercą.

Brał udział w akcji mającej na celu wykradnięcie przepowiedni z Departamentu Tajemnic. Z początku walczył tylko z kilkoma nastolatkami z Gwardii Dumbledore'a, później z Zakonem Feniksa. Lucjusz został złapany i zesłany do Azkabanu. Voldemort bardzo się na nim zawiódł. Już nie był najlepszym, najbardziej oddanym i wiernym. Lucjusz w duchu cieszył się, że go uwięziono. W Azkabanie był bezpieczny...

W zemście za jego porażkę, do walki przy boku Voldemorta został zaciągnięty jego jedyny syn Draco. Miał on misję bardzo trudną do spełnienia- morderstwo Dumbledore'a. Gdyby nie Snape, chłopiec zginąłby.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

draco

niedziela, 06 kwietnia 2008 15:08
Tytulowa postac jest chyba znana kazdemu milosnikowi pewnego mlodzienca z blizna na czole. I przez kazda ze wspomnianych osob konsekwentnie nielubiana. Niniejszym chcialbym dokonac charakterystyki tego, bez najmniejszych watpliwosci, schwarzcharaktera.
Draco Malfoy, „kolega” ze szkoly Pottera. Nalezacy do Slytherinu, syn smierciozercy... Przez pierwsze czesci serii to wlasnie on jest najzacieklejszym wrogiem Harry'ego. Dlaczego? Podczas gdy w pierwszym tomie ukazuje sie chwilowo SAMI-WIECIE-KTO, to i tak Draco odgrywa role tego czarnego charakteru i wiekszosc akcji toczy sie wokol niego. Choc nastawiony do Harry`ego negatywnie, jest postacia dosc zagadkowa. Jak pamietamy, na poczatku chce sie zaprzyjaznic z Harrym, lecz gdy ten wybiera towarzystwo biedaka Weasleya i szlamy, Malfoy poczuwa sie urazony i obrazony, co moze byc powodem jego nienawisci do Pottera.
Ogolnie, przez caly czas wiernie i nieprzerwanie probuje utrudnic Harry`emu zycie, ubarwiajac jakze szare i nieurozmaicone lata w szkole.

Najpierw odrobina szczegolow biograficznych. Draco to syn Narcyzy i Lucjusza Malfoya. Draco oznacza po lacinie smok albo waz. Malfoy jest tlumaczone ze starofrancuskiego jako wiarolomny. Nasz bohater pochodzi ze starozytnego rodu, nieskazonego krwia mugoli.
Jesli chodzi o wyglad, to jest to zdecydowanie typ nordycki: jasne wlosy, niebieskie oczy, anemiczny, szczuply i wysoki. Coz, musze przyznac, ze w adaptacji filmowej Draco prezentuje sie znacznie lepiej od glownego bohatera. No, moze oprocz tych przylizanych wlosow...

O charakter naszego ulubienca chyba nikt sie nie bedzie spierac. Malfoy jest po prostu sk.., przepraszam, lobuzem : ) – wrednym, bezczelnym i wykorzystujacym kazda okazje, aby zajsc Harry'emu za skore. Czyz to nie stawia go przynajmniej w pierwszej dziesiatce wsrod czarnych charakterow? Na domiar zlego (czyli w tej klasyfikacji pozytywnego) zupelnie brakuje mu klasy. W szkole Draco nie ukrywa, ze czuje sie uprzywilejowany. Oczywiscie jako syn bogaczy nie unika „szpanowania” drogimi gadzetami. Uwielbia szydzic z mugolskiego pochodzenia Hermiony oraz drwic z Harry'ego,a najlepiej czuje sie w towarzystwie swoich dwoch goryli – Crabbe'a i Goyle'a. Odwaga tez bynajmniej nie grzeszy, brak mu zdecydowania. W szostej czesci nie potrafi stanac calkowicie po stronie Voldemorta, lecz waha sie, aby w koncu nie wykonac zadania. Slowem, Draco reprezentuje soba pelny wachlarz cech potrzebnych czarnemu charakterowi.

Malfoy to idealny antagonista glownego bohatera. Podczas gdy rynek zmonopolizowany jest przez Chaos, Okrutnych Antychrystow, Zlych Czarnoksieznikow, Okrutne Demony i Sily Ciemnosci, tutaj mamy kogos w miare normalnego, latwego do skojarzenia z denerwujacym nas znajomym i uprzykrzajacego zycie Potterowi tak, ze czasem az milo popatrzec (oczami wyobrazni) i zal, ze ten okropny Harry zawsze sie jakos wywinie.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  147 632  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

o GD

jeśli szukasz magi... to właśnie tu odnajdziesz swoje magiczne JA ! poczuj się jak w hogwarcie i zasmakuj przygody życia!

O mnie

Ulub.lekcja- OPCM
Ulub.zwierzę- Hipogryf
Ulub.nauczyciel- Lupin
Ulub.roślina- Tentakula
Ulub.miotła- Błyskawica
Ulub.zaklęcie- Expelliarmus
Ulub.miejsce- Ulica Pokątna

Statystyki

Odwiedziny: 147632
Wpisy
  • liczba: 70
  • komentarze: 418
Galerie
  • liczba zdjęć: 100
  • komentarze: 29
Punkty konkursowe: 131
Bloog istnieje od: 3432 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl