Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 242 913 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Jest to zabawne przedstawienie postaci z Harrego Pottera

piątek, 26 lutego 2010 9:53
Jest to zabawne przedstawienie kluczowym postaci z Harrego Pottera materiały zaczepnięte z  nonsensopedi wielu napewno ziryruje i może obrazi ale też przyniesie wiele humoru .:-)
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Lord Voldemort

piątek, 26 lutego 2010 9:51

Sam-Wiesz-Kto  (znany również jako Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać, Czarny Pan, Tom Marvolo Riddle , Wójek Vładek , człowiek ze szparkami zamiast nosa) – miły starszy pan z wieloma defektami psychicznymi i fizycznymi, kandydat do wariatkowa. Lubi popijać mamrota z Horym Potem


Dzieciństwo

Biedna mamusia Vol... Sam-Wiesz-Kogo, zahukana Meropa, uwiodła jakiegoś kretyna  i wzięła z nim ślub. Biedaczysko w parę miesięcy po hajtnięciu się przejrzał na oczy i zwiał do rodziców, zostawiając żonę na pastwę losu i wściekłego Pedobeara. Kobiecina urodziła w sierotkowie (ten kretyn zdążył zrobić jej dzieciaka) i umarła. Jej synek został nazwany Tom Marvolo Riddle. Nie miał mamy ani taty, więc zamieszkał w sierocińcu. Jedenaście lat później jeszcze młody Dumb siłą zaciągnął Toma do szkoły. Młody Riddle okazał się kujonem. By nie zmarnować swoich umiejętności, pokroił swoją duszę na plasterki, wsadził je do jakichś śmieci, po czym opuścił spodnie... znaczy się Hogwart. Nieco wcześniej zabił swojego ojca i dziadków. Po czym powyrywał gąbkę z materaca oraz zabrał z ich domu 3 kaszanki i pęto kiełbasy.


Życie dorosłe

Tom najął się do pracy u handlarza podejrzaną starzyzną. Potem zackliło mu się do przygód, więc wyruszył w świat kompletując elitarną jednostkę zwaną Power Rangers śmierciożercami. Wtedy też zaszła wielka zmiana w jego życiu i zaczął podpisywać korespondencję nowym imieniem!


Polityka

Kiedy odkryto że Czarny Pan i jego poplecznicy są szlachcicami powołano ich na przedstawicieli złych czarodziejów i czarownic w Izbie Lordów wkrótce potem założyli wspólnie z zasiadającymi w niej złymi kosmicznymi arystrokratami pod przewództwem Dartha Sidiusa oraz Dartha Vadera ugrupowanie o nazwie Śmierciożercy i Sithowie (ŚiS), którego celem było weliminowanie szlam, aurorów, działaczy Zakonu Penisa Feniksa, członków Gwardii Dumbledore'a Pottera i rycerzy Jedi oraz przejęcie władzy nad istotami magicznymi i całym wszechświatem.


Wielka porażka

Potężny, straszny, zły posiadacz olbrzymiej mocy i zaplecza wiernego ludu idąc na rutynową misję zabicia rodzinki Potterów nie przeczuwał swojej klęski. Zaklęcie rzucone na malutkiego Harry`ego, jak to w książkach bywa, odbiło się od niemowlaka i trafiło w Voldemorta. Dzięki swojej przezorności umknął śmierci, a resztki czarownika pomknęły do nieistniejącej puszczy nieistniejącego kraju. Wiódł tam nudne życie, badając budowę anatomiczną zwierzaczków.


Comeback

Głupiutki szczurkowaty czarodziej, Peter Pettigrew uciekając przed pomstą odnalazł to, co zostało z Sami-Wiecie-Kogo. Pomógł mu poskładać się do kupy i wywiózł go z Albanii do ojczyzny. Tam zorganizowali spisek, uprowadzili Harry`ego i ugotowali wielki garnek grochówki tajemniczy płyn z kości ojca, krwi wroga i ciała sługi. Nie wiadomo, czy było to zjadliwe, ale Voldemortowi pomogło. Po roku od powrotu urządził najazd na ministerstwo. Dwa lata później rządził.


Śmierć

Porządnie wkursłuchacz jedynego słusznego radia ocenzurował to niegodne słowoni wieloma restrykcjami uczniowie zrobili rozpierduchę w Hogwarcie. Harry, Ron i Hermiona w tym samym czasie niszczyli horkruksy. Pomiędzy wybuchem gargulca, a ucieczką Rona i Hermiony do kibla Harry odkrył w sobie siódmego horkruksa. Dał się strzelić avadą, ale ponieważ Sam-Wiesz-Kto mógł mu tylko pokazać fakju, wrócił mądrzejszy, potężniejszy i prawie inteligentny. Po dramatycznej wymianie zdań rzucono aż dwa zaklęcia. To wystarczyło. Riddle zginął.


źródłó nonsensopedia

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Albus Dumbledore

piątek, 26 lutego 2010 9:49
Albus Percival Wulfryk Brian Dumbledore – postać z książek o Chorym Portierze, dyrektor Hogwartu posiadający szczególne upodobanie do nastoletnich chłopców.

Dzieciństwo i młodość

Mały, niewinny i nieuświadomiony Albus tylko z pozoru pasował do tych przymiotników. Kiedy jego tata Percival trafił do więzienia za zabawy z mugolami, mały wiedział, że to nie były zwykłe zabawy ale gwa... Wróć! Więc Albus wiedział, że mugole zostali słusznie ukarani za doprowadzenie do szaleństwa jego siostry Ariany. Los dzieciaka obchodził go jednak tyle co uprawy zboża w północno-wschodniej Mołdawii. Sto razy bardziej wolał udawać wybitnie uzdolnionego czarodzieja. Udawał tak doskonale, że weszło mu to w krew i rzeczywiście się nim stał.

Tuż po ukończeniu szkoły Dumbledore spotkał blondwłosego młodego boga, Gellerta Grindelwalda. Razem poszukiwali Insygniów Śmierci, pracowali nad zdobyciem świata i ten tego... no wiecie... W każdym razie pokłócili się i razem z Aberforthem Dumbledore walczyli na zaklęcia. Straszna to była bitwa, szalona Ariana umarła, Grindelwald zwiał, a Albus z rozpaczy po stracie ukochanego mało nie rzucił się do studni. By ukoić żal, zatrudnił się w Hogwarcie jako skrzat domowy nauczyciel transmutacji. Parę lat później pokonał Grindelwalda w pojedynku na śmierć i życie. Wygrał. Świat się radował, Albus się radował, nawet mugole się cieszyli bo pojedynek wypadł w 1945 roku czyli pod koniec drugiej wojny światowej.

Pracując dla Hogwartu, spotkał wiele ciekawych osobistości, w tym małego Toma Riddle`a. Biedulek zapewne stąd wziął niechęć do Dumbledore`a – profesor mało nie spalił mu szafy w sierocińcu.


Dyrektor Hogwartu


Po jakże tajemniczej śmierci Armanda Dippeta, Albus przejął szkolne stery. Oficjalnie był najlepszym dyrektorem, najlepszym nauczycielem i najwspanialszym czarodziejem [1]. Nieoficjalnie zapraszał młodych uczniów (nie uczennice) na sesje, podczas których rzekomo mieli szukać zaginionych haluksów (ta sama historyjka zawsze okazywała się równie skuteczna). Co tam robili – lepiej niech pozostanie tajemnicą. Do ulubionych gości należał oczywiście Harry „Blizna” Potter.

Przebywając sam na sam ze swoimi myślami Albus nurzał się w lubieżnych wspomnieniach swojego życia. W święta Bożego NarodzeniaDolores Umbridge i jej Inkwizycją, ale pani Rowling uznała, że Dumb może jeszcze pobyć w książce. Podczas swoich przygód z Harrym stopniowo przechodzi mutację w Gandalfa. hasał w pedalskim kapelutku z cukierków. W piątej części uciekł przed mroczną


Śmierć

Po wyjaśnieniu Harry`emu prawdy o horkruksach, wyruszył z nim na wielkie niszczenie tychże przedmiotów. W jaskini, gdzie ukryty był jeden z nich, wypił eliksir (skład prawdopodobnie 90% alkohol i 10% woda). Tak suszyło go po tym napitku, że Harry dał mu do wypicia wody z czarnego jeziora. Nietrafione rozwiązanie. Hordy inferiusów mało ich nie wciągnęły do wody. Ale jakoś zwiali i akcja przyspieszyła. Nie wiadomo kiedy Severus Snape strzelił w Dumbledore`a Avadą na Wieży Astronomicznej. Staruszka zdmuchnęło z niej i jebutnął w glebę. Nie muszę dodawać, że zginął.

Dumbledore`a spotykamy jeszcze w siódmej części, kiedy nieśmiertelny Harry Potter dostał avadą. Albus oświecił swojego ucznia, po czym rozpłynął się we mgle. Rita Skeeter wydała również książkę „Życie i kłamstwa Albusa Dumbledore`a”, w której to ujawniała parę interesujących faktów z młodości czarodzieja, a także wywiad z Bathildą Bagshot, której mózg przyrównywano do kupki wiewiórki.


Osoby, w których mógł się kochać Dumbledore


źródło nonsensopedia
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Hermiona Granger

piątek, 26 lutego 2010 9:48
Hermiona Granger – szablozębna szlama, przyjaciółka Chorego Portiera i Rona Łisleja, rasowa kujonka. Fanatyczka skrzatów domowych.

Żywot

Jako nienawistny kujon, Hermiona nie miała łatwego życia. Już od dzieciństwa wykazywała niezdrowe skłonności bibliofilistyczne, objawiające się w czytaniu każdej książki, jaką wzięła do ręki. Rodzice Hermiony, skromni dentyści nie rozumieli zapędów córki, ani tym bardziej przerośnięcia dwóch przednich zębów. Na próżno mała nosiła aparat – dopiero zaklęcie wyleczyło ją z zębów a`la bóbr.

Trafiwszy do Hogwartu, świetnie odnajdywała się w roli najlepszej uczennicy. W połowie pierwszego roku dała się omamić tajemniczemu Potterowi i jego wiernemu półgłówkowi Ronowi. Potem było coraz ciekawiej.

W czwartej klasie odkryła uciskany przez okrutnych czarodziejów lud skrzaci. Przejęła się nimi na tyle, że założyła tajne? zgromadzenie W.E.S.Z. (Walka o Emancypację Skrzatów Zniewolonych). Wtedy też uwiodła bułgarskiego szukającego, Wiktora Kruma.

W szóstej klasie z litości zaczęła umawiać się z Ronem oczywiście na początku musiała hamować odruchy wymiotne za każym razem gdy koło niej siadał czy tam robił cos innego. Chłopak okazał się na tyle użyteczny, że po 19 latach byli statecznym małżeństwem z dwójką dzieci i kontem w banku.


Wygląd

Ełmjona posiadała niepowtarzalny look. Napuszone, kręcone włosy, orzechowe oczy i słynne, przerośnięte siekacze skutecznie upodabniały ją do zagłodzonego chomika. Wkładała najczęściej ciuchy po swojej matce lub po Ginny Weasley (nie posiadała siostry, po której mogłaby donaszać ubrania). Obładowana książkami niczym zbieracz makulatury, zyskała charakterystyczną postawę, czyli przechył w prawą stronę.


Charakter

Panna Granger była niezwykle wierną kopią nastoletniej pani Rowling, jeśli bierzemy pod uwagę zachowanie. Wiecznie obkuta, z nosem schowanym w tomiszczu większym od niej, odstraszała większość ludzi. Tylko ci, którzy potrafili to znieść, mogli liczyć na świetnie napisane wypracowania i nienagannie odrobioną pracę domową. Jej umysł ograniczał się do wiedzy z książek, stąd niesnaski z sympatyczną Pomyluną, mającą głęboko gdzieś rozsądek i rozum.


 W.E.S.Z.

Znakomita teoria spiskowa w wykonaniu Hermiony. Na pozór organizacja w stylu Greenpeace, mająca na celu chronienie skrzatów domowych. Tak naprawdę kura znosząca złote jajka. Tajemnicza, mroczna, zrzeszająca czarodziejską śmietankę towarzyską, za priorytet uznawała walkę z niegodnymi profanami, którzy nie płacili maszynkom do prania i prasowania.

źródło nonsensopedia


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Ron Weasley

piątek, 26 lutego 2010 9:46
Ron Weasley – jeden z wielu piegowatych Weasleyów, amator odzieży second hand, szachów i miłośnik pająków.

Wygląd

Ron przejął w spadku po rodzicach nie pieniądze, a wygląd. Chudy, duże ręce, rude włosy i tona piegów na twarzy. Posiada niebieskie oczy (więc byłby jednak blondynem?) i teleskopowy nos, który jednak nie wysuwał się jak u Pinokia.

W filmie Ronowi zmniejsza się znacznie nos, a piegi zostają ukryte pod toną hollywoodzkiego makijażu.


Charakter

Ma talent, chłop. Talent do buractwa, czym niejednokrotnie doprowadził swoich przyjaciół do szewskiej pasji euforii. Amator kwaśnego i kąśliwego dowcipu – lubi zażartować zawsze wtedy, gdy ma na to czas i miejsce. Dotknięty miłą uwagą swojej siostry Ginny stał się typowym amantem, podążającym za męskimi instynktami żwawo, ochoczo i częstokroć na ślepo.


Życiorys

Rodzina Rona była wielodzietna i biedna jak wiejska familia ze wsi pod Suwałkami. Ron otrzymywał ubrania, szaty wyjściowe, różdżkę i podręczniki po swoich braciach i może powinien się cieszyć, bo co by było, jakby musiał chodzić w ubraniach po siostrach?

Z powodu permanentnej biedy zaprzyjaźnił się z Harrym, który zasponsorował mu snickersa i żelki Haribo kryptoreklama!. Ron odwdzięczył się podczas zabójczej partii szachów, kiedy myślał, że wroga figura go przebije, a tymczasem przebiła glinianego konia, na którym siedział. To już Hermiona i Harry byli prędzej żywymi celami, a nie on.

Na drugim roku autor pomysłu polećmy samochodem mojego ojca do Hogwartu. Samochód pierdolnął o takie drzewko co macha gałązkami tak żwawo że o mało co nie wykuło ślicznych zielonych oczek Harrrusia, w wyniku czego Ronowi złamała się różdżka. Uznał, że najlepiej będzie skleić ją butaprenem, ale w sklepiku ogrodowym Hogwart znalazł tylko taśmę klejącą. Naturalnie, że tak naprawiona różdżka wyprawiała cuda, a jedno z zaklęć – ślimakus rzygatus – odpaliło Ronowi prosto w rudy pysk.

W trzecim roku Ron przeżył szok. Otóż – nie był zoofilem, tylko zwykłym gejem! Jego zwierzątko domowe, szczur Parszywek, okazał się być animagiem. Każdego na miejscu Rona trafiłaby wieść, że przez 12 lat spał z facetem w jednym łóżku.

Czwarty rok był dla Rona nudny. Hermiona puszczała się z Wiktorem Krumem, a do Turnieju Trójmagicznego wybrano Harry`ego. Ron oczywiście strzelił focha.

W piątej części został prefektem i obrońcą drużyny Gryffindoru w quidditcha. Dopingowany przez Ślizgonów plakietkami i transparentami Ron rozegrał mecz życia ze Slytherinem. Brał udział w ochoczej wyprawie do Ministerstwa Magii, zorganizowanej przez fanatyczną zbieraninę adeptów jasnej strony mocy Gwardię Dumbledore'a. Walczył dzielnie (nową różdżką) zadając aż dwa ałaśmierciożercy. W zamian dostał klątwą śmiechus padaczkus. losowemu

Szósta część to okres burzy hormonów i kłótni z siostrą. Oboje wypominali sobie to i owo. Ron, że siostra się puszcza, Ginny, że... Ron był prawiczkiem. Uwagi młodszej siostry podziałały na rudzielca mobilizująco. W tej części stał się amatorem podejrzanych trunków (eliksir miłosny w czekoladkach, miód pitny pijaka Dumbledore'a). Uratowany bezo... beo... bao... jakąśtam magiczną roślinką przez Harry`ego.

W siódmej części przechowywał taki medalik. Medalik wysyłał złe fluidy, wobec tego Ron stał się asteriksowymi złymi falami. Z wdzięczności do przyjaciół strzelił focha i poszedł w cholerę, ale wrócił, bo akurat pisarka nie miała pomysłu, jak z beznadziejnej sytuacji uratować Harry`ego. Po comebacku Ron dojrzał (Dariusz Szpakowski mówił tak o Ebim Smolarku) i już nigdy, przenigdy się nie obrażał.

Hajtnął się z Hermioną i, co jest dowodem (chociaż wiadomo, jak z tym jest) na to, że nie został prawiczkiem do końca życia, miał z nią dzieci. Tak, dzieci. Nieuk, nie skończył szkoły, ale i tak został aurorem.

Przyjaźń

Ron nie miał za wielu umiejętności w posługiwaniu się zaklęciami (nieraz jego własne trafiały rykoszetem w niego), jego eliksiry nie nadawałyby się na zupę cebulową, także i talent do opieki nad magicznymi stworzeniami posiadał siermiężny. W związku z tym jedyne what he got było poświęcanie się w imię przyjaźni. Najczęściej niepomny zasad BHP rzucał się pod koła pociągu do rozpaczliwej, acz skutecznej obrony.

Miłość

Sam zazdrosny jak diabli o bobra, który zna tysiąc bitów Hermionę spotykał się z Lavender Brown, aby wzbudzić ową zazdrość. Spirala nienawiści pomiędzy tą dwójką kończy się ślubem, gdyż wiadomo, że kto się czubi, ten się lubi.

źródło nonsensopedia
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Harry Potter

piątek, 26 lutego 2010 9:44
Harry Potter – główny bohater i chłopiec do bicia z książek pani J.K. Rowling, czarodziej

Wygląd

Książkowy Harry nosi okrągłe, popękane okulary i Adidasy po Dudleyu. Czarne włosy sterczą mu na głowie niczym u koguta, a zza patrzałek wpatrują się zieloniutkie, zszokowane oczy. Grzywka osłania tajemniczą bliznę w kształcie błyskawicy na czole. Dzięki ciotce Petunii Harry zachował filigranową figurę i kościste kolana. Wzrost Pottera do wybitnych nie należy.

W filmie Harry jest dużo roślejszy, włosy ma ulizane bliżej niesprecyzowaną substancją, oczy zmieniają kolor na niebieski, z okularów znikają szkła a blizna wędruje po całym ciele.


Żywot

W prologu pierwszej części malutki, bezbronniutki Harry stracił rodziców, gdy pijany Sami-Wiecie-Kto zaatakował ich domek w Dolinie Godryka. Maleństwo uszło z życiem i słynną blizną na łebku. Za sprawą Dumba został podrzucony państwu Dursleyom. Dziesięć lat później poszedł do szkoły, gdzie znalazł sobie przyjaciela Rona i maszynę do odrabiania pracy domowej, czyli Hermionę. Na zakończenie nauki odkrył w ciapowatym profesorze Quirellu swojego największego wroga, który oczywiście spiskował, by się wskrzesić. Nie udało mu się. Harry is the winner!

Druga część przysporzyła naszemu bohaterowi mnóstwo nieprzyjemności. Najpierw zamknięty w pokoju przez troskliwego wujka Vernona i nękany przez szalenie inteligentnego skrzata domowego i zakochaną Ginny, spóźniony na pociąg, co zmusiło go do lotu samochodem, trafiony następnie przez zbuntowany tłuczek i pozbawiony kości jednej ręki oraz Hermiony, w końcu zmuszono go do wkroczenia w szambo, prosto w gówno wszystkich uczniów łapy odmłodniałego Voldemorta. Dzięki czerwonemu ptaszkowi Dumbledore`a i zardzewiałemu mieczowi uratował Ginny, siebie i świat.

Trzecią część Harry spędził na uczeniu się aż jednego zaklęcia. Otóż nasz biedaczek okazał się zajebiście nadwrażliwy na dementorów, którzy skutecznie uprzykrzali mu życie. A ponieważ Harry słynął ze wspaniałej rodziny, jego ojciec chrzestny, Syriusz Black urwał się z Azkabanu. Biedactwo po nocach sikało do łóżka ze strachu, a w dzień kształciło się w miotaniu świetlnymi jeleniami pod kierownictwem obdartego wilkołaka, Remusa Lupina. W międzyczasie uczył się wróżenia z fusów i innych głupot. Finałowa scena zakończyła się ucieczką Blacka i Petera Pettigrew, który przez 12 lat udawał szczura Rona, Parszywka. Najważniejszym osiągnięciem bohaterów było jednak odkrycie piwa kremowego.

Czwarta część zawierała opis Mistrzostw Świata w Quidditchu. By nie było nudno, do akcji wkroczyli śmierciożercy, wyczarowując Mroczne Znaki i pokazując, kto tu rządzi... Ale wracając do tematu, Harry w szkole poznaje Moody`ego, który na lekcjach obrony przed czarną magią pokazał zachwyconej dzieciarni Zaklęcia Niewybaczalne. Parę dni później Harry trafił do Turnieju Trójmagicznego, i odwalił trzy zadania. Pod koniec trzeciego on i Cedrik Diggory zostali poniekąd zaproszeni na imprezę. Ced nie dożył nawet do połowy, a Harry z trudem uciekł alkoholizowanym śmierciożercom z Voldemortem w jednym kawałku. Świat nie został uratowany, ale Potter przeżył, więc na jedno wychodzi.

Piąta część jest emo. Dowodzą na to niezrozumiane wybuchy Harry`ego, demoniczny śmiech i ochota na zabicie poczciwego Dumbledore`a. Dolores Umbridge dopełniła jednego z najważniejszych emowatych przykazań i łaskawie pozwoliła się ciąć Potterowi po godzinach. Dzielny Harry mógł prowadzi emozloty pod nazwą GD, gdzie uczył inne dzieci jak się samookaleczac. Było zajebiście, ale aby nie było za wesoło, wiekuiście zapłakana Cho Chang uwiodła niewinnego chłopaczka i porzuciła go, oddając się bezdennej rozpaczy zasię przyjaciele Harry`ego nie bardzo wiedzieli co o tym myśleć i na czele z Luną wyruszyli na podbój Ministerstwa Magii. Pech chciał, że dokładnie w tym samym czasie śmierciożercy również zapragnęli podbić czarodziejski świat. Po jakże dramatycznych wydarzeniach kulka [1] została stłuczona, Syriusz zginął, Harry zwyciężył, a Voldemort musiał zwiewać. Przynajmniej ludzie się dowiedzieli, że żyje.

Szóstą część Potter spędził na zgłębianiu przeszłości Toma Riddle`a i Ognistej Whisky. Wraz z gejem Dumbledorem zamykali się w gabinecie, by zwiedzać wspomnienia urzędasów i zagłodzonych skrzatów domowych. Oprócz tego Harry dowiedział się o horkruksach – takich małych gadżetach, co to trzymały szanownego Czarnego Pana przy życiu. W międzyczasie dbał o utrzymanie minimalnie pokojowych stosunków między Ronem i Hermioną, douczaniem się z starego podręcznika do eliksirów i segregowaniem kartotek dla Snape`a. W finale książki Dumbledore spadł z wieży, poszukiwany horkruks okazał się podróbką a sam Harry został zmuszony do porzucenia ukochanej. Smutne, ale i tak świat ciągle się trzymał.

Siódma (uff, ostatnia!) część polegała na niszczeniu horkruksów i odhaczaniu kolejnych bohaterów z listy tych, którzy wciąż żyli, a którzy kochali, lubili, wielbili, itepe naszego Harry`ego. Sam główny bohater z nieodłączną ekipą poszukuje horkruksów, a gdy odkrywa Insygnia Śmierci, doznał olśnienia i zaczął czcić pelerynę-niewidkę. Kiedy jego ukochany skrzat domowy opuścił ten świat, Harry poczuł w sobie chęć do uratowania mieszkańców Ziemi, Kosmosu i reszty Wszechświata. W bardziej lub mniej losowy sposób kolejne horkruksy znikały, bank Gringotta stał się łupem szalonych siedemnastolatków a Hogwart – pojechanych do reszty śmierciożerców. Harry dał się trafić avadą, ale oczywiście nie umarł, tylko zawarty w nim horkruks został zniszczony, a wymiana zdań pomiędzy Harrym i Voldemortem skończyła się śmiercią drugiego. Świat stał się wolny od zła!

Epilog ukazał nam moc miłości i prawości: Harry, Ginny i trójka nadpobudliwych dzieci, które zostały skrzywdzone przez rodziców poprzez nadane im imiona po denatach.


Śmierć

Wiele osób zastanawia się, czemu Harry przeżył, skoro zginął, a także czemu po śmierci(która nie była śmiercią) rozmawiał z Dumbledorem. Choć to oczywiste, oto wyjaśnienie:

"Jest tylko jeden Mag w trzech Osobach Magicznych: Harry'ego, Voldemorta i Dumbledore'a i każda z tych Osób zachowuje pełna odrębność od pozostałych. Tak więc, zgodnie ze słowami czarodziejskiego wyznania wiary: Harry jest Magiem, Voldemort jest Magiem i Dumbledore jest Magiem, lecz nie są oni trzema Magami, lecz jednym Magiem."

To wszystko wyjaśnia, prawda?


Blizna

Bliżej niezidentyfikowana, w kształcie błyskawicy, pamiątka po rozpierdusze Voldemorta w domu państwa Potterów pobolewała, gdy ktoś zły myślał lub był w pobliżu Harry`ego. Doskonały wykrywacz śmierciożerców. W piątej części stała się anteną łączącą naczelne dobro i naczelne zło. W siódmej – horkruksem, który trzeba zniszczyć. Po śmierci Tego, Którego Imienia Teraz Nie Użyję stała się zwykłym kuku na muniu. Filmowa blizna ma zdolności mobilne.


Uposażenie

Harry posiadał parę gadżetów, z którymi się nie rozstawał:

  • różdżka – z piórkiem feniksa i ostrokrzewu, 11 cali, wybitnie uzdolniona, jebie światełkiem po oczach;
  • sowa Hedwiga – kapuś, przewozicielka świerszczyków i tajnych danych, nerwowa;
  • peleryna-niewidka – Insygnium, można było w niej paradować po podium i nikt niczego nie widział;
  • książki – a, przepraszam, z Hermioną mi się pomyliło;
  • miotła – dla rozrywki i uciechy z quidditcha;
  • Hermiona – maszyna odrabiająca pracę domową. O dziwo - nie ma źrodła zasilania...

Charakter

Zachowanie Harry`ego oscylowało pomiędzy polityczną skromnością a chorobliwą manią ratowania świata. Uważał, że jeśli to nie on zabije Voldemorta, to nikt nawet palca nie ruszy, by coś z tym zrobić. Skrywając się za plecami silniejszych przyjaciół wygrażał swoim wrogom, a przyjaciołom regularnie fundował żarcie, fury i ciuchy.

źródło nonsensopedia
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Przedstawienie postaci w zabawnej wersji

piątek, 26 lutego 2010 9:42
Jest to zabawne przedstawienie kluczowym postaci z Harrego Pottera materiały zaczepnięte z  nonsensopedi wielu napewno ziryruje i może obrazi ale też przyniesie wiele humoru .:-)
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 24 maja 2017

Licznik odwiedzin:  146 713  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

o GD

jeśli szukasz magi... to właśnie tu odnajdziesz swoje magiczne JA ! poczuj się jak w hogwarcie i zasmakuj przygody życia!

O mnie

Ulub.lekcja- OPCM
Ulub.zwierzę- Hipogryf
Ulub.nauczyciel- Lupin
Ulub.roślina- Tentakula
Ulub.miotła- Błyskawica
Ulub.zaklęcie- Expelliarmus
Ulub.miejsce- Ulica Pokątna

Statystyki

Odwiedziny: 146713
Wpisy
  • liczba: 70
  • komentarze: 412
Galerie
  • liczba zdjęć: 100
  • komentarze: 29
Punkty konkursowe: 131
Bloog istnieje od: 3344 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl